Energetyczna muzyka nie tylko dla energetyków grana z energią elektryczną

Dla odprężenia przedstawiamy dziś ciekawostkę muzyczną. Nowozelandzki muzyk z Wellington mieszkający w Nowym Jorku (USA) Nigel Stanford (znany także pod pseudonimem John Stanford) eksperymentuje z muzyką na arcyciekawe sposoby.

W swoich eksperymentach wykorzystuje najnowocześniejszą technologię komponując muzykę typu ambiente oraz pokazując własną wirtuozerię w grze na różnych instrumentach. Jest kompozytorem muzyki filmowej. Jeśli pamiętacie pierwszy opublikowany film fabularny nakręcony w technologii 4K tj. „TimeScapes” to muzykę do tego filmu napisał właśnie Nigel Stanford.

Proponujemy degustację muzyki tworzonej przez Stanforda dosłownie oglądając muzykę. Jak to możliwe? Stanford wykorzystał w tym klipie wideo efekty wizualne tworzone przez muzykę – na płaskiej podstawie rozsypane ziarenka tworzą przeróżne wzory w takt odgrywanej częstotliwości drgań, podobnie woda czy ogień.

Dla nas szczególnie interesujące są końcowe fragmenty klipu, w których wykorzystano energię elektryczną. Przebiegające błyskawice wyładowań skorelowane z graną muzyką tworzą fantastyczny efekt. Popatrzcie na tę muzykę:

W najnowszym swoim klipie wideo Nigel Stanford wykorzystał roboty firmy Kuka specjalnie zaprojektowane do gry na różnych instrumentach. W końcowych fragmentach klipu roboty zachowują się jak rasowi rockmeni niszcząc swoje instrumenty w totalnej demolce. Ten klip to AUTOMATICA, który możecie obejrzeć na Youtube.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.